Książe na białym koniu | BLOG IN STYLE

Książe na białym koniu

IMG_0418 (1)

Książę na białym koniu Ciebie nie uratuje

Brzmi brutalnie? Chciało by się inaczej? Ech…. Takie to trudne Winking Prawda jest taka, że tylko Ty wiesz, czego tak naprawdę potrzebujesz, tylko Ty wiesz jak siebie uratować. Trzeba ruszyć tyłek, zakasać rękawy i wziąć się do pracy. Stając za sobą w swojej obronie i biorąc odpowiedzialność za swoje życie.

Za każdy razem kiedy mówisz: „To on mi to zrobił!”, „To wszystko przez tą firmę, mojego szefa!”, „ To wszystko przez to, że spadł deszcz!”, „To ona mi powiedziała, że mam tak zrobić!”……. a już najlepsze są takie: „ Miałam trudne dzieciństwo”, „Moi rodzice mnie nie kochali”, „Koleżanki popychały mnie w szkole”, „Tamta, tamten mnie wykorzystali i zostawili na pastwę losu”
Można by było długo jeszcze wymieniać…. I nawet jeżeli tak się wydarzyło, to rozczulanie się nad sobą i opowiadanie milion razy tej samej historii nie zmieni Twojego życia na lepsze tylko wręcz przeciwnie… będzie coraz gorzej…. Dlaczego? W naszym otoczeniu zawsze są „jacyś oni” i całe mnóstwo zewnętrznych sytuacji jak deszcz przez który nie masz humoru, jak pęknięcie opony, przez które miałaś wypadek, ktoś powie Tobie coś miłego lub niemiłego…. Czy na prawdę chcesz uzależniać całe swoje życie, swoje szczęście i powodzenie, samopoczucie, uczucie obfitości od innych?…. Nie masz wpływu na nich, więc uzależniając wszystko od tego co na zewnątrz nie masz W OGÓLE wpływu na swoje życie! Idziesz tam, gdzie ktoś Tobie wskaże lub Ciebie popchnie…. Chcesz tego? Czy może lepiej będzie mieć wpływ na swoje życie?

Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. W momencie kiedy zdecydujesz, że jesteś kreatorem swojego życia wszystko się zmieni. Jesteś kreatorem, czyli stawiasz się w swoim życiu po stronie przyczyny a nie efektu. To od Ciebie zależy jak będzie wyglądało Twoje życie. Teraz usłyszę: „Jasne…łatwo Tobie mówić! Ty na pewno miałaś lepiej.”
Może i lepiej a może właśnie gorzej, jeżeli w ogóle można to tak określić, ponieważ nigdy nie wiesz czy coś jest dla Ciebie dobre a co złe. Każde doświadczenie jest potrzebne, wzmacnia nas, przygotowuje do dalszych doświadczeń. Powtarzając słowa, że ktoś miał lepiej to dalej wcielasz się w rolę ofiary… Jak to rozumieć? Czasem nic się nie zmienia tylko nasza perspektywa, czyli mam tą samą sytuacje, ale zmienia się moje podejście do niej.
Przykład na przykład:
Sytuacja: szef mi zarzuca, że źle pracuję, nie osiągam wyników
Podejście Ofiary: No tak… jak zwykle mi coś zarzucają. Jestem beznadziejna
Podejście Kreatora swojego życia: Analizuje sytuacje, zastanawia się co może poprawić i działa dalej.
Sytuacja: facet zdradził kobietę (lub na odwrót Winking )
Podejście ofiary: Przecież to oczywiste! Jak w ogóle można ze mną być! Jestem nieatrakcyjna i nieciekawa
Podejście kreatora: Wiem, że jestem wartościowym człowiekiem. Nie umieliśmy się dogadać. Zastanowienie się czego ten człowiek mnie nauczył. Idę dalej przez życie.

Bycie kreatorem swojego życia to bycie swoim własnym adwokatem, bycie swoim najlepszym przyjacielem. To powiedzenie sobie: dasz radę a nie dałaś plamę. Tylko Ty wiesz czego potrzebujesz, tylko Ty wiesz co jest dla Ciebie najlepsze. Nikt, nawet najmądrzejszy człowiek na świecie nie powie tego Tobie. Ty wszystko wiesz Happy

Często jak jesteśmy w tzw wielkiej d…e oczekujemy, że znajdzie się ktoś kto nas uratuje. Uważamy, że jesteśmy bezsilne. Same nie potrafimy stanąć w swojej obronie…albo ktoś nam tyle razy powtarzał, że do niczego się nie nadajemy… że nie mamy siły… że jesteśmy bezwartościowi… No tak i w tej sytuacji jest trudno przypomnieć sobie jaką mamy siłę, ile potrafimy. Wydaje nam się, że ten oprawca jest większy silniejszy i wszystko może.
Koniec końców okazuje się, że to jet tak jak z tym lękiem przed pająkami czy myszami. Ta emocja jest zdecydowanie większa niż nasz oprawca. Dzieje się to w momencie jak uświadamiamy sobie jaką moc mamy w sobie a każdy z nas ma ogromną!

Zacznij od małych kroków…
  • mów do lustra: Dasz radę! Jesteś piękna, bogata i silna! Zagraj to przed samą sobą tak żebyś uwierzyła i rób to codziennie przy każdej okazji Happy
  • Jeżeli coś Tobie nie wyjdzie to trudno. Jak upadłaś to wstań a jak nie masz siły to sobie poleż, albo poproś kogoś, żeby Tobie pomógł. Nie katuj siebie, że nie wyszło, lepiej zastanów się czego się nauczyłaś i ciesz się z kolejnego doświadczenia.
  • BĄDŹ WDZIĘCZNA!! Każdego dnia za wszystko! Podziękuj, że masz łóżko na którym możesz spać, ciepłą wodę w kranie, masz co zjeść na obiad, mieszkasz w kraju gdzie możesz pocałować swojego chłopaka na ulicy lub założyć mini spódniczkę i nikt Ciebie za to nie ukamienuje, jesteś zdrowa, masz dwie ręce i dwie nogi, widzisz, czujesz, jest Tobie ciepło, zimno, masz dostęp do wody, musisz posprzątać…. Mogę wymieniać w nieskończoność! Myślisz sobie a co to takiego? Wielu ludzi na tym świecie nie ma co jeść, marzą o czystej wodzie do picia - nawet nie bieżącej tylko pitnej Happy Ludzie umierają z głodu w XXI wieku, kobiety umierają ponieważ mówiły co myślą itd, itd

  • I JESZCZE RAZ BĄDZ WDZIĘCZNA Happy Załóż sobie dzienniczek wdzięczności (10 wpisów każdego dnia), nagrywaj to na dyktafon, zrób medytacje wdzięczności! Cokolwiek i jakkolwiek Tobie wygodnie. Trzymam za Ciebie kciuki!
  • Znajdź czas tylko dla siebie w ciągu całego dnia. Możesz wstać przed wszystkimi i wypić sobie kawę z olejkiem z dzikiej pomarańczy w spokoju lub zamknij się w łazience wieczorem i zrób sobie aromatyczną kąpiel (jak rodzina wali w drzwi to zainwestuj w dobre korki do uszu lub słuchawki BOSE z wygłuszeniem Winking ). Zabierz siebie na pyszną kawę, do kina, powiedz sobie coś miłego. Zaufaj mi, od razu będziesz milsza dla swoich bliskich Happy

Nie wymagaj od siebie nie wiadomo czego. Nie od razu Rzym zbudowano, robiono to cegła po cegle spokojnie i konsekwentnie. Pamiętaj, że siła jest w Tobie !

Autorka artykułu
ALEKSANDRA KOPERSKA